Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie jedzenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 maja 2012

Wiosna. Szparagi. Omlet.

Prosto, klasycznie i bardzo smacznie.




czwartek, 26 kwietnia 2012

Wiosenne porządki. W lodówce.

Robię porządki w lodówce, czyli dojadam resztki (tydzień bez zakupów - no może nie do końca się udało, ale kupowałam tylko owoce i jogurty na śniadanie). Rzut okiem i szybka ocena sytuacji: dwa plastry szynki wędzonej, reszta sosu pomidorowego, zabłąkana papryczka chilli i kilka samotnych kaparków dryfujących na dnie słoika. Wszystkie składniki, żeby przygotować pikantną alternatywę spaghetti w sosie pomidorowym. I znowu szybko i bez zbędnych ceregieli. I chyba w miarę zdrowo, nie..?



środa, 25 kwietnia 2012

Szybko, szybko. Omlet

Nie chce mi się spędzać zbyt wiele czasu w kuchni i gotować dla samej siebie, ale to przecież wcale nie znaczy, że ma być niezdrowo czy tym bardziej niesmacznie. Wystarczą jajka i jakiekolwiek warzywa (no może coś jeszcze, ale to już w wersji de lux), żeby w ciągu kwadransa przygotować szybki obiad. 
W czajniku wstawiam wodę i zanim się zagotuje obieram, myję i kroję warzywa (w spiżarce znalazłam marchewki, w lodówce kawałek brokuła, 2 różyczki kalafiora i pół puszki groszku - nie, nie, groszku nie obieram, nie kroję, a nawet nie myję ;) Wkładam do garnka, wsypuję sól i zalewam wrzątkiem. Gotuję warzywa al dente. W tym czasie do miseczki rozbijam 2 jajka, dodaję 2 łyżki serka mascarpone (ale można też użyć śmietany, mleka albo i nic nie dodawać), doprawiam solą i pieprzem, ubijając na gładką masę. Pod koniec dodaję dowolne, posiekane zioła (u mnie było to trochę szczypioru i kopru) i pokrojone w paseczki 2 plastry konserwowej szynki. Mieszam wszystko razem. Na rozgrzaną patelnię wlewam 2 łyżki oliwy, a następnie masę jajeczną. Kiedy omlet zaczyna ścinać się, delikatnie podważam drewnianą łopatką brzegi , tak by jajka wlały się na dno patelni. Smażę do zrumienienia. Nie przewracam, bo nie potrafię :-) Gotowy omlet wykładam na talerz i podaję z odcedzonymi warzywami. I już!


czwartek, 14 kwietnia 2011

Krewety*


Pyszne smażone tygrysie krewetki. Danie proste i efektowne. Dobre na początek dla tych, którzy nie są przekonani do krewetek na talerzu. 

Potrzebujemy opakowanie obranych krewetek tygrysich (to te duże), główkę czosnku, małą papryczkę chilli, pęczek natki pietruszki, oliwę i sól. Oczywiście można użyć również krewetek świeżych, "w całości", ale tak jest wygodniej. Jeśli krewetki są mrożone, należy je wcześniej rozmrozić, opłukać i osuszyć.
Obieramy czosnek i kroimy grubo (lepiej w grubsze plastry niż siekaną kostkę). Ja lubię kiedy jest mocno czosnkowo, więc na paczkę krewetek zużywam 7-8 ząbków. Papryczkę siekamy drobno i dodajemy jej w zależności od tego, jak bardzo jest ostra. No i oczywiście od naszych upodobań (tu użyto jedną diabelsko ostrą papryczkę - bez pestek!). Natkę siekamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę - lepiej trochę więcej. Podczas smażenia powstanie aromatyczny sos, który można z talerza wycierać kawałkiem bułki. Wrzucamy czosnek i papryczkę. Smażymy mieszając, uważając, żeby się nie przypaliły. Kiedy zmiękną, dodajemy krewetki i smażymy nie przestając mieszać. Nie należy krewetek smażyć zbyt długo, bo zrobią się "gumowe". Pod koniec solimy i posypujemy je dużą ilością natki i mieszamy. Podajemy z bułeczką i kieliszkiem białego wina. Jemy rękoma odkładając ogonki. Można skropić cytryną, ale to niekonieczne.
To danie przygotował Czesio. Pychota!




*zgodnie z obietnicą, z dedykacją dla Gazelki i RycerzaDeLux

wtorek, 25 stycznia 2011

Szybkie curry



Zmożona choróbskiem, wobec braku chęci do robienia zakupów czy spędzania długich godzin w kuchni, postanowiłam wykorzystać to, co pod ręką i zrobić szybkie curry. 

Składniki:
2 filety z kurczaka
gotowa przyprawa curry (użyłam gotowej mieszanki z torebki i słoiczka pasty curry)
2 cebule
puszka pomidorów w kawałkach
puszka ananasa
słodka śmietanka
olej
sól

Wykonanie:
Cebulę kroję w piórka i szklę na oleju, następnie dodaję pokrojone w kawałki i oprószone solą filety oraz przyprawę curry. Smażę całość aż mięso zrumieni się. Następnie dodaję pomidory i pokrojone w kostkę 3-4 plastry ananasa. Duszę całość dopóki mięso nie przestanie być surowe. Jeśli sos zbyt mocno zredukuje się, można go rozcieńczyć wodą lub sokiem z ananasa. Pod koniec duszenia potrawę zabielam słodką śmietanką. Podaję z ugotowanym ryżem.
Oczywiście cały przepis można przyrządzić z dodatkiem prawdziwej, własnoręcznie skomponowanej mieszanki przypraw: goździków, kminu, kurkumy, kolendry itp.