Pewnie już ostatnie w tym sezonie. Szkoda :(
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą letnie jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą letnie jedzenie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 17 września 2011
Papryka. Faszerowana.
Podobno nawałnice zniszczyły w tym roku plantacje papryki. Coś chyba jest na rzeczy, bo "na ryneczku" wybór niewielki, a ceny dość wysokie. Niestety i same papryki nie nadzwyczajne: niezbyt mięsiste i mało słodkie, ale cóż, lepszych nie będzie. Trzeba korzystać z tego co przyroda dała. Wydrążone papryki posypuję w środku solą. Farsz przygotowuję z mielonego mięsa (używam wołowo-wieprzowego - jest chudsze) wymieszanego z jedną posiekaną, zeszkloną cebulką i ząbkiem czosnku, doprawiam solą, pieprzem, przyprawą Kamis do mięsa mielonego i świeżym tymiankiem. Masę mięsną łączę z 1 1/2 szklanki ugotowanego ryżu i dokładnie wyrabiam, po czym nakładam do "miseczek" z papryki. Zapiekam w temperaturze 200stC ok. 50-60min. Podaję z sosem czosnkowym: gęsty jogurt (najlepiej typu greckiego) wymieszany z łyżką majonezu i 2 ząbkami siekanego czosnku.
sobota, 3 września 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
Sernik mascarpone. Z malinami.
Słodkie rzadko pojawia się na stronie, bo słodkie rzadko pojawia się w mojej kuchni, ale niekiedy ulegam. Tak jak tym razem, kiedy szukałam zastosowania dla wielkiego pojemniczka malin, który otrzymałam. Jako, że moje doświadczenia cukiernicze są raczej marne, wolałam nie ryzykować i postawić na coś pewnego. Zdecydowałam się na lekki sernik na zimno autorstwa Asi z Kwestii Smaku, pozwalając sobie jedynie na delikatne modyfikacje. Zrezygnowałam z dodawania wiórków kokosowych i aromatu waniliowego, zastępując go po prostu cukrem waniliowym. Poza tym wydaje mi się, że można dać nieco mniej cukru do masy serowej, chyba, że ktoś lubi naprawdę mocno słodkie ciasta, ale nie jest źle. Lekko słony spód na bazie pokruszonych ciastek owsianych i kwaskowate maliny, łagodzą bardzo słodką masę mascarpone. Wszyscy, którzy spróbowali, mruczeli, wieę chyba smakowało ;-)
środa, 24 sierpnia 2011
Tuńczyk. Z ziemniakami.
Sycąca sałatka inspirowana przepisem z programu Jamiego Olivera. W zupełności może wystąpić latem w charakterze dania głównego.
Potrzebujemy:
3/4 kg niewielkich ziemniaków
1/2 kg zielonej fasolki szparagowej
puszkę tuńczyka w zalewie
2-3 łyżki posiekanej dymki
2 łyżki czarnych oliwek
2 łyżki kaparów
oliwa
2 łyżki musztardy
łyżka ziaren gorczycy
ocet balsamiczny
sól, pieprz
Przygotowanie:
Ziemniaki myjemy i gotujemy "w mundurkach" al dente (większe ziemniaki należy przekroić na pół). Fasolkę obieramy i również gotujemy w osolonej wodzie. W słoiczku mieszamy musztardę, ziarna gorczycy, ocet i oliwę (w proporcjach 1:3). Ugotowane ziemniaki kroimy na ćwiartki i wykładamy na półmisek. Skrapiamy obficie oliwą, posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i solą (najlepiej gruboziarnistą), mieszamy. Łączymy z posiekaną dymką, kaparami i oliwkami. Na wierzch wykładamy fasolkę, a na niej odsączonego tuńczyka. Całość polewamy sosem.
wtorek, 23 sierpnia 2011
Hummus. Kulinarne last minute.
Podobno Egipt, Tunezja i Maroko to ulubione miejsca wakacyjne Polaków. Dotychczas odnosiłam się z lekceważeniem do tej formy spędzania urlopu, ale tegoroczne lato dało mi tak do wiwatu, że gdyby nie brak środków płatniczych, z chęcią przyjęłabym taki wyjazd, chociażby po to, żeby wygrzać się i naładować słońcem akumulatory przed zimą. Póki co wystarczyć musi kulinarne last minute - hummus - pasta z ciecierzycy. Danie kuchni Bliskiego Wschodu. Przepis zaczerpnięty z Kwestii Smaku, w którym nie skorzystano gotowej pasty sezamowej tahini, ale przygotowano ją samemu. Wbrew pozorom to proste i zajmuje mniej czasu niż przeczesywanie półek sklepowych w poszukiwaniu właściwego słoiczka! Dziś hummus w połączeniu z pitą i smażonymi na oliwie warzywami.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Kuskus. Tabbouleh.
Szybkie, lekkie i doskonałe na lato. Sałatka z kaszką kuskus.
Potrzebujemy:
opakowanie kaszki kuskus
2 pomidory
1 zielony ogórek sałatkowy
pół cebuli
2 łyżki natki kolendry
oliwa
sok cytryny lub limetki
sól do smaku
Kuskus wsypujemy do miski i przyrządzamy według przepisu na opakowaniu. Dodajemy 3-4 łyżki oliwy i sok z cytryny/limetki oraz natkę kolendry. Mieszamy doprawiając solą. Warzywa kroimy w kostkę, cebulę drobno siekamy. Wrzucamy do kaszy i dokładnie mieszamy. Jeśli jest to koniecznie, doprawiamy jeszcze solą, cytryną i oliwą. Podajemy z grillowanymi piersiami kurczaka.
środa, 10 sierpnia 2011
Fasolka. Po warszawsku.
Jedni lubią fasolkę po bretońsku, inni preferują po brytyjsku (zwłaszcza, gdy Londyn wrze). Dla mnie hitem lata jest fasolka po warszawsku. Przepis zaczerpnięty z jednego z pierwszych kulinarnych blogów, które zaczęłam śledzić pana Michała Kaczyńskiego. Nieodżałowany i od dawna niestety nieaktualizowany. Na szczęście wciąż obecny w sieci.
Na standardowe naczynie żaroodporne potrzebujemy:
4 średnie ziemniaki,
ok. 1/2 kg fasolki szparagowej
2 nieduże cebule
5 średnich pomidorów (polecam odmianę LIMA - dużo miąższu, mało wody)
3 małe kuilki mozzarelli
parmezan, Grana Padana lub inny twardy ser o zdecydowanym smaku
sól, pieprz, oliwa*
Wykonanie:
Ziemniaki obieramy, myjemy i gotujemy na półtwardo. Fasolkę czyścimy i gotujemy al dente, pomidory sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w plastry, cebulę w cienkie półplastry. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą i warstwami układamy warzywa: ugotowaną fasolkę, cebulę, pomidory i plastry ziemniaków. Warstwę solimy, posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i skrapiamy oliwą. Na warzywach układamy plastry mozzarelli, po czym ponownie kładziemy warzywa w takiej samej kolejności, a na nich znowu warstwę sera. Doprawiamy i skrapiamy oliwą. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200stC i pieczemy ok. 20-30min. Pod koniec pieczenia wierzch posypujemy startym parmezanem i zapiekamy aż się zrumieni. Pychota!
*do potrawy możemy wykorzystać też resztki ugotowanych warzyw z poprzedniego dnia, ale mi się to jakoś jeszcze nie udało ;-)
czwartek, 21 lipca 2011
Makaron, pomidory, czosnek
Pada to mało powiedziane. Leje podle. Pogoda zupełnie nie wakacyjna. Jest w tym jakaś niesprawiedliwość. Bo jakżeż to? Człowiek złakniony lata i słońca, na urlopie dostaje solidną porcję deszczu. Nie chcąc robić zakupów przed wyjazdem, opróżniam lodówkę z resztek.
Gotuję makaron al dente, sparzam pomidory i kroję w kostkę, siekam czosnek. Mieszam wszystko razem, dodając oliwę i porwane listki bazylii. Doprawiam solą i pieprzem, a na talerzu każdy posypuje sobie obficie makaron startym pecorino. Smaczne i proste. Teraz smakuje najlepiej.
poniedziałek, 18 lipca 2011
Hibiscus - orzeźwiajaca herbata*
Potrzebujemy:
5 torebek ekspresowej herbaty z hibiscusa
cytrynę
pomarańczę
miód
litr wody
Owoce sparzamy i obieramy nożykiem ze skórki, robiąc z nich "serpentyny". Wrzucamy do dzbanka. Dodajemy herbatę i zalewamy wrzątkiem. Po 10 minutach wyciągamy saszetki, a do naczynia dorzucamy pokrojone w ósemki owoce. Wystarczy po połowie każdego z nich. Słodzimy do smaku miodem. Napój studzimy i schładzamy w lodówce. Podajemy z kostkami lodu.
*wg przepisu Jamie Oliviera- w przepisie oryginalnym użyto limetek i klementynek
niedziela, 17 lipca 2011
Zapiekana cukinia
Potrzebujemy:
2 średniej wielkości cukinie
30 dag mielonego mięsa wołowo-wieprzowego
2 małe cebule
3 ząbki czosnku
2 pomidory (najlepiej z małą ilością soku i pestek)
oliwa
sól, pieprz, suszone zioła (oregano tymianek)
do podania jogurt grecki
Wykonanie:
Cebulę i czosnek siekamy, a następnie szklimy na oliwie. Dodajemy mielone mięso i smażymy kilka minut. W tym czasie przygotowujemy cukinie: myjemy je, przekrawamy wzdłuż i wydrążamy za pomocą łyżki. Nacieramy solą i pieprzem. Miąższ cukinii siekamy i dorzucamy na patelnię. Pomidory sparzamy i kroimy w kostkę. Dodajemy do mięsa. Smażymy tak długo aż warzywa będą miękkie, a nadmiar soku odparuje. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180stC. Cukinie nadziewamy farszem i układamy w brytfance. Skrapiamy oliwą. Pieczemy ok. 50 min. Podajemy z jogurtem greckim.
sobota, 16 lipca 2011
Kotlet inaczej czyli kurczak w kuminowej panierce i ratatuja
Odrobina zdecydowanej przyprawy może zupełnie zmienić wyobrażenie o zwykłym kotlecie. Nie wpadłabym na to, żeby dodać kumin i kolendrę do bułki tartej, w której obtacza się kurczaka. A jednak dwie łyżeczki potrafią sprawić, że banalne danie nabywa charakteru. Do tego zaskakujący dodatek w postaci warzywnej ratatuji i kuchnia wschodnia zostaje ożeniona ze śródziemnomorską. Zdecydowanie do powtórzenia. Przepis zaczerpnięty ze strony Kwestia Smaku.
piątek, 17 czerwca 2011
Co wolicie?
Podobno ludzie (m.in.) dzielą się na tych, którzy preferują truskawki i tych, którzy wolą czereśnie. Ja należę do pierwszej grupy. A Wy?
środa, 15 czerwca 2011
Botwinka - chłodnik
Szybki chłodnik z botwinki.
Potrzebujemy:
pęczek botwinki
pęczek młodej włoszczyzny (opcjonalnie)
ogórek szklarniowy
pół słoika ogórków konserwowych
opakowanie błyskawicznego barszczyku
2 jajka
duży pęczek kopru
śmietanka słodka 30%
duże opakowanie jogurtu naturalnego lub kwaśnego mleka
Botwinkę myjemy i kroimy dość drobno, jeżeli buraczki są już duże kroimy je w plastry, a następnie przekrawamy na pół lub na ćwiartki. Włoszczyznę myjemy, marchewki i pietruszki kroimy w plasterki. Warzywa przekładamy do garnka, delikatnie solimy i zalewamy niewielką ilością wody. Gotujemy do miękkości. W tym czasie obieramy surowego ogórka i kroimy wraz z ogórkami konserwowymi w kostkę. Koperek siekamy. Barszcz błyskawiczny rozrabiamy w garnuszku w 1/2l wrzącej wody, a jajka gotujemy na twardo i gdy ostygną kroimy w kosteczkę. Kiedy warzywa będą miękkie, z garnka wyciągamy pora i natkę pietruszki, a następnie dodajemy rozrobiony barszczyk. Kiedy wszystko wystygnie zabielamy zupę słodką śmietanką (wedle uznania), po czym wlewamy jogurt lub kwaśne mleko i dobrze wszystko razem mieszamy. Do garnka wrzucamy posiekane ogórki, jajka i koper, a całość doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wstawiamy do lodówki do schłodzenia. Najlepiej smakuje na drugi dzień.
wtorek, 14 czerwca 2011
Małosolne time
Nie bacząc na szalejący w Europie zmutowany szczep E.Coli, beztrosko nabyłam ogórki, by zrobić pierwsze w tym sezonie małosolne. Mój sposób jest prosty: dużo kopru i czosnku (główka na litrowy słoik!). Proporcje: czubata łyżka soli na 1l wody. Jeśli ma być szybciej, woda gorąca. Najlepsze są po 36-48h.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































